kanteleblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(19)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kantele.bikestats.pl

linki

ooooo jak mi się nie chce

Wtorek, 9 sierpnia 2011 Kategoria dojazdy
Km: 18.31 Km teren: 0.00 Czas: 00:57 km/h: 19.27
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Pochwaliłam się ostatnio, że dojazd do pracy rzadko mi zajmuje więcej niż 30 minut. No to dzisiaj mam karę. Nogi mnie bolały i był wmordewind...
Siedziałam sobie w pracy i myślałam, jak strasznie mi się nie chce iść na popołudniowe WKK. Nawet miałam po cichu nadzieję, że deszcz spadnie i będę miała wymówkę.
Przy powrocie do domu też był wmordewind. Kurde, jak to działa, że w obie strony się ma wmordewind albo pod górkę...?
W dodatku jakoś tak chłodno dzisiaj, rano trzeba było założyć bezrękawnik :(

człap człap... człap... pisk pisk... skrzyp... pisk skrzyp...

Poniedziałek, 8 sierpnia 2011 Kategoria dojazdy
Km: 31.44 Km teren: 0.00 Czas: 01:39 km/h: 19.05
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Tak mnie dzisiaj nogi bolały, że w ogóle nie chciało mi się jechać. Jak wychodziłam rano to jeszcze tego nie wiedziałam, ale jak pod blokiem wsiadłam na rower to się zastanawiałam, czy się nie wrócić. W dodatku nienasmarowany rower po wczorajszej ulewie tak potwornie skrzypi, że mimo słuchawek i muzyki w uszach słyszałam go cały czas.
Po południu plułam sobie w brodę, że postanowiłam wykonać plan "30 km dziennie". Jechało mi się równie strasznie jak rano a może nawet gorzej. Wlokłam się niemiłosiernie.
Miałam wieczorem robić trening siłowy ale chrzanię to.

pompujemy

Niedziela, 7 sierpnia 2011 Kategoria trening, trening siłowy
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:10 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
9 + 10 + 8 + 8 + 30
Coś ostatnio nie ma progresu. Chyba zbyt długo siedzę na zestawie dla 11-20 pompek. No nic, dokończę ten co teraz zaczęłam i przerzucę się na wyższy.

jeździec burzy

Niedziela, 7 sierpnia 2011 Kategoria trening
Km: 48.22 Km teren: 0.00 Czas: 02:02 km/h: 23.71
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 160160 ( 88%) HRavg 133( 73%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Na trening dzisiaj wyszłam późno, po powrocie z Siedlec. Już zanosiło się, że coś będzie padało... Ale dobra, wyszłam czym prędzej licząc na to, że jednak zdążę (akurat, haha) odwalić 2h treningu przed burzą.
Trening dzisiaj ostro kombinowany bo po rozgrzewce najpierw 40 min z narastającym tempem - to odrobiłam po Lasku Kabackim, korzystając z tego, że nadciągający deszcz wypłoszył spacerowiczów - a potem 10x 2x2 min powtórzenia z jazdą na maksa na Przyczółkowej.
Błyskać zaczęło w okolicach 6-go powtórzenia, ale ponieważ tylko błyskało więc odpędziłam myśl, żeby czym prędzej wracać do domu. Po 7-mym powtórzeniu zadzwonił Marek, pytając, czy nie trzeba mnie zgarnąć autem. Hm, powinno mi to dać coś do myślenia - ale nie, zostały mi tylko dwa powtórzenia, dokończę i wrócę. Nie wzięłam pod uwagę, że 2 powtórzenia to w sumie 6 minut + jeszcze powrót z Przyczołkowej, razem coś koło 25 minut.
...
Zlało mnie niemiłosiernie. Naprawdę MASAKRYCZNIE mnie zlało. Po prostu nie pamiętam, kiedy ostatnio mnie tak zlało. :D:D
Wracałam do chaty z tej Przyczółkowej akurat na wprost burzy. Zalewało mi gębę, nic nie widziałam, nawet ciężko się oddychało w strumieniach wody, które spływały mi do nosa i do ust. Zastanawiałam się, czy można się w ten sposób utopić :D:D
Pod blokiem zorientowałam się, że zabrakło mi niecałych 2 km żeby było 50... ale jakoś już nie miałam ochoty dokręcać ;)
Mokra byłam taka, że po moim wyjściu z rowerem z windy na podłodze została wielka kałuża.



kadencja 81/114
KOW: 7 (854)

pielgrzymka po Lasku

Sobota, 6 sierpnia 2011 Kategoria trening
Km: 30.30 Km teren: 22.00 Czas: 01:23 km/h: 21.90
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 161161 ( 89%) HRavg 133( 73%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Dzisiaj w planie trening szybkiej jazdy "po duktach leśnych o małej zmianie nachylenia" czyli mówiąc wprost, popylanie po Lasku Kabackim. Niestety, trochę popsuła mi szyki PIELGRZYMKA leząca całą rozciągłością Nowoursynowskiej przez prawie pół godziny. Musiałam przez nich trochę zwolnić i objechać ich bokiem przy pierwszym powtórzeniu.

Krzysiek do mnie wczoraj dzwonił, pytając czy mam ochotę na trening szosowy. No miałam, no i co z tego. Jak muszę odwalić popylanie po Lasku Kabackim, zresztą zaraz wyjeżdżamy do Siedlec :(
W ostatnim BB pan z artykułu "trening po 40-tce" czy jakoś tak wyraził pewną myśl, która gdzieśtam nieuświadomiona siedziała sobie w mojej głowie. A mianowicie - brakuje mi trochę spontanu, tak o żeby sobie wyjść pojeździć po prostu. Ale z drugiej strony, sprawia mi wielką radochę, jak widzę swoje postępy, radochę sprawia mi analizowanie wyników maratonów, porównywanie się do innych zawodników, liczenie punktów itd.
Coś za coś.

kadencja 79/111
KOW: 5 (415)

pompujemy

Piątek, 5 sierpnia 2011 Kategoria trening, trening siłowy
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:10 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
8 + 9 + 7 + 7 + 30

narastające tempo

Piątek, 5 sierpnia 2011 Kategoria trening
Km: 26.68 Km teren: 0.00 Czas: 01:20 km/h: 20.01
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 168168 ( 93%) HRavg 127( 70%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Dzisiaj trening z narastającym tempem. A potem jeszcze dokręciłam jeszcze drobny kilometerek bo po treningu brakowało mi ciut do 4500 km w tym roku :)
Porównałam sobie wczoraj swoje treningi z początku roku (z okolic marca) z obecnymi, a konkretnie interwały.
Nie powiem, widać progres :) Wówczas robiłam interwały 3x2 min gdzie prędkość średnia podczas powtórzeń była w okolicach 25-26 km/h. Obecnie jest 30-32 km/h :)
Zresztą naprawdę widać ten progres we wszystkich moich jazdach. Nawet głupi dojazd do pracy. Przy tym samym tętnie kiedyś jechałam do pracy 31-32 minuty, teraz max 29 minut :) Oczywiście akurat na dojeździe do pracy to w grę wchodzą jeszcze głupie światła ;)

kadencja 76/119
KOW: 5 (400)

do pracy

Piątek, 5 sierpnia 2011 Kategoria dojazdy
Km: 9.29 Km teren: 0.00 Czas: 00:27 km/h: 20.64
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 143143 ( 79%) HRavg 121( 67%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Tak to jest, jak się nie robi wpisów na bieżąco. Na pewno miałam coś bardzo mądrego do wpisania z tego dnia, ale już jest poniedziałek i nie pamiętam :P

i po co było się tak męczyć? teraz trzeba odpoczywać

Czwartek, 4 sierpnia 2011 Kategoria dojazdy
Km: 33.42 Km teren: 0.00 Czas: 01:51 km/h: 18.06
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 145145 ( 80%) HRavg 116( 64%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Po niedzielnych zawodach i treningach wczoraj i przedwczoraj masakrycznie bolą mnie nogi. Tak zmęczona to chyba dawno nie byłam. Dzisiejsza jazda to był naprawdę prawdziwy regen. Jechałam tak wolno, że wyprzedzały mnie nawet babcie z psami :]
Cieszyłam się, że nie mam na dzisiaj rozpisanego żadnego treningu ani żadnych ćwiczeń siłowych w planie. W domu po obiedzie zaległam i zległam, na godzinę urwał mi się film, na szczęście udało mi się "dooglądać" do końca nagrany wyścig F1 (którego zresztą nie udało mi się obejrzeć wczoraj bo też zasnęłam)

test pompek + ćwiczonka siłowe

Środa, 3 sierpnia 2011 Kategoria test, trening, trening siłowy
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:25 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Najpierw test pompkowy, zrobiłam tylko 28. Ale składam to na karb zmęczenia mięśni rąk po wspinaczkach na maratonie w niedzielę i wczorajszym treningu.

Potem ćwiczonka siłowe zestaw AB, zwiększone obciążenie na gryfie na ręce 2x3,5 kg.
Ćwiczenia robiło mi się wprost koszmarnie, zmęczona jestem jak diabli.

kategorie bloga

Moje rowery

KTM Strada 2000 24420 km
Scott Scale 740 6502 km
Scott Scale 70 18070 km
b'twin Triban 3 (sprzedany) 2423 km
Scott Scale 80 (skradziony) 507 km
Giant Rincon (sprzedany) 9408 km
Trenażer 51 km
rower z Veturilo 323 km

szukaj

archiwum