kanteleblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(19)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kantele.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2013

Dystans całkowity:b.d.
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:0
Średnio na aktywność:0.00 km
Więcej statystyk

blog

Czwartek, 28 lutego 2013
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Postanowiłam założyć oddzielnego bloga na różne pierdoły nie związane z treningiem. Przez "pierdoły" rozumiem wszystko, co nie jest związane z treningiem rowerowym czy jakimkolwiek innym (bieganie, siłówka itd.)
Dla zainteresowanych aikidicted.blogspot.com

spacer

Piątek, 15 lutego 2013 Kategoria wędrówki piesze
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Kocham państwową służbę zdrowia. Jak tylko Wojtek zostanie dopisany do mojego ubezpieczenia to moja noga w naszej przychodni nie postanie.
Z przykrością muszę stwierdzić, że rację mają hejterzy czepiający się mojego bloga. Stał się on w ciągu ostatnich kilku miesięcy kompletnie nierowerowy.
Może bym się nawet przeniosła z pisaniem gdzieś indziej, ale szkoda mi porzucać już istniejące wpisy. Poza tym liczę jednak na to, że będę mogła wkrótce znów wsiąść na rower i zacząć wpisywać kilometry. Poza tym na jakim innym blogu można rejestrować czas i kilometry (o ile takie są)?
Gdyby był jakiś blog ogólnosportowy, gdzie można rejestrować różne rodzaje aktywności, to może bym się tam przeniosła, ale nic takiego nie znalazłam.

nieudana dwukrotna próba spaceru

Czwartek, 14 lutego 2013 Kategoria wędrówki piesze
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Coś nam dzisiaj nie wyszedł ten spacer. Za pierwszym podejściem Wojtek dopiero co obudził się z drzemki i zjadł co nieco ale najwyraźniej za mało bo marudził od samego wyjścia. Myślałam, że się ulula na spacerze ale niestety, piszczał, wiec po 15 minutach wróciliśmy do domu.
Po nakarmieniu wyszłam z nim drugi raz ale rozmarudził się chwilę po wyjściu. Jak się okazało, ściągnął sobie rękawiczki po kocykiem i było mu zimno w łapki. Po założeniu rękawiczek się uspokoił ale po chwili znowu zaczął piszczeć. Uznałam, że odkrywanie go co 5 minut żeby sprawdzić łapki nie ma sensu i wróciliśmy do domu.

zdewastowana

Czwartek, 14 lutego 2013 Kategoria trening siłowy, trening
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Postanowiłam "się wziąć" i wzięłam się na tyle skutecznie, że chyba będę miała zakwasy. Ćwiczonka delikatne i nie za dużo ale jednak przesadziłam z ilością przysiadów. Moja forma po ciąży jest kompletnie zdewastowana, nie byłam w stanie podnieść się do końca przy brzuszkach a tzw. damskie pompki okazały się cięższe niż się spodziewałam. Ćwiczenia robiłam z przerwami na cyca więc nie wiem dokładnie ile zajęły ale chyba nie więcej niż 15 minut.

Pseudo-brzuszki, damskie pompki, przysiady na pełnych stopach i skłony do wyprostu, wszystko 3 x 10.

na śpiąco

Środa, 13 lutego 2013 Kategoria wędrówki piesze
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Dzisiaj Wojtek przespał cały spacer, włącznie z wizytą zapoznawcza w Plusie. Aura dziś nie za ciekawa. Niby ciepło ale jakiś taki przenikliwy wiatr. Ja aż zasłoniłam się kapturem ale Wojtek w ciepłym śpiworku i z postawioną budką wózka chyba czuł się komfortowo bo nie obudził się ani na chwilę a karczek miał ciepły.

słoneczny patrol

Wtorek, 12 lutego 2013 Kategoria wędrówki piesze
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Grzechem byłoby dziś nie skorzystać z pięknej pogody wiec spacer trochę wydłużyłam. Wojtkowi chyba jednak było za jasno bo gdy chociaż jeden promyk słońca padł mu na buzię to się krzywił i marszczył. Starałam się go zatem zasłaniać.
Zajrzeliśmy przy okazji do Bikemana, żeby się przywitać :) Chciałam też pójść do Plusa ale Wojtek zaczął się rozkopywać i zdejmować sobie rękawiczki więc uznałam, że chyba pora wrócić do domu zanim się rozmarudzi ;)

do lekarza

Poniedziałek, 11 lutego 2013 Kategoria wędrówki piesze
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś spacer troszkę krótszy bo w zasadzie to nie był spacer tylko wizyta u doktora. Wojtuś ma jakieś problemy z oczkiem ale w państwowej służbie zdrowia zostaliśmy w zasadzie zbyci więc zdecydowaliśmy się pójść do lekarza prywatnie. Dostaliśmy kropelki do oczu a próbka wydzieliny została pobrana do badania. Jednak co prywatna wizyta to prywatna...

spacer

Niedziela, 10 lutego 2013 Kategoria wędrówki piesze
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Może powinnam dodać w rowerach "wózek" ;-)
Dziś nam wyszedł nieco dłuższy spacer niż wczoraj bo było sprawunkowo. Najpierw do kwiaciarni po jakiś specyfik do ratowania wilczomlecza przed grzybem a potem do sklepu z art. dziecięcymi po płatki kosmetyczne i inne pierdoły.
Tymczasem, spacery z Wojtkiem to moja jedyna dostępna forma aktywności fizycznej, dopóki wszystko się nie zagoi po porodzie. Może ewentualnie zacznę robić jakieś delikatne ćwiczenia w domu. Przydałoby się chociaż brzuszki robić bo mam zdecydowanie za dużo skóry na brzuchu no i 8 kg do zrzucenia (to i tak tylko połowa z tego co przytyłam w ciąży, 8 kg spadło samo w ciągu około 10 dni po porodzie).

pierwszy spacer

Sobota, 9 lutego 2013 Kategoria wędrówki piesze, ze zdjęciami
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Wojtuś ma już 12 dni. Prawdopodobnie będę musiała sama pójść z nim do przychodni na kontrolę bo Marek od poniedziałku wraca do pracy. Postanowiliśmy zatem zainaugurować wózek i pójść z Wojtkiem testowo na krótki spacer. Zrobiliśmy kółko dookoła bloku. Aura była bardzo fajna. Niewielki mrozik, zero wiatru i przepiękne śnieżne czapy na wszystkim. Spacer sprawił mi ogromną przyjemność, bo już się nie mogłam doczekać pierwszego wyjścia z Małym. Jemu chyba też było przyjemnie bo leżał sobie spokojnie z otwartymi oczkami, chociaż niewiele widział z głębokiego wózka z budką.


pierwsze wyjście

Środa, 6 lutego 2013 Kategoria wędrówki piesze
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
No dawno nic nie pisałam, zgadnijcie czemu ;-)
Najpierw był weekend spędzony w dużej części w szpitalu a koniec końców Wojtuś urodził się w poniedziałek 28 stycznia o godzinie 2.37 rano. Wyszliśmy ze szpitala w środę wieczorem. Niestety, nie obyło się bez pewnych komplikacji i po porodzie byłam dość mocno obolała i osłabiona więc nie bardzo się ruszałam nawet z łóżka, nie wspominając o wyjściu na dwór. Dopiero po kilku dniach zaczęłam się jako tako poruszać.
Kilka rzeczy mnie niepokoiło więc postanowiłam przejść się do lekarza, traktując to trochę jako pretekst do tego, żeby się po prostu przejść. Lekarz stwierdził, że wszystko jest w porządku i nie ma powodu do obaw.

kategorie bloga

Moje rowery

KTM Strada 2000
Giant Rincon (sprzedany)
Scott Scale 80 (skradziony)
Scott Scale 70
b'twin Triban 3 (sprzedany)
Scott Scale 740
Trenażer
rower z Veturilo

szukaj

archiwum