kanteleblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(19)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kantele.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2014

Dystans całkowity:611.14 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:28:23
Średnia prędkość:21.53 km/h
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:33.95 km i 1h 34m
Więcej statystyk

stuknij się w ten durny łeb, kobieto

Środa, 30 kwietnia 2014 Kategoria >50 km, trening
Km: 56.09 Km teren: 0.00 Czas: 02:05 km/h: 26.92
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: KTM Strada 2000 Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś wyszłam wieczorem, wyluzowana, ubrana na krótko, bo termometr pokazywał ponad 17 stopni. Gdy zaczęłam jechać, pomyślałam sobie, żeby może jednak wrócić po długi rękaw ale ta myśl była ulotna, jak to u blondynek bywa z rozsądnymi myślami.
Na podwarszawskich wioskach było zimno jak cholera, ale skoro już zajechałam tak daleko, to przecież nie wrócę.
Kolejną rozsądną ulotną myślą było skrócenie treningu. Ale, no nieeee, ja mam skrócić trening? Nie ma mowy.
Rany Julek, wracając zmarzłam tak, że ręce mi spuchły a dłonie i palce kompletnie straciły zdolność ruchu.
Noooo... Jeśli będę chora to tylko na własne życzenie. Weź, ty się puknij w ten pusty łeb, kretynko.

praca

Poniedziałek, 28 kwietnia 2014 Kategoria dojazdy
Km: 19.73 Km teren: 0.00 Czas: 01:02 km/h: 19.09
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: KTM Strada 2000 Aktywność: Jazda na rowerze

po teście

Niedziela, 27 kwietnia 2014 Kategoria >50 km, trening, test
Km: 57.06 Km teren: 0.00 Czas: 02:03 km/h: 27.83
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: KTM Strada 2000 Aktywność: Jazda na rowerze
No, nie powiem. Przed testem zeżarł mnie stres. Ostatnio mało trenowałam, miałam dołek psycho-fizyczny, po Daleszycach zrobiłam sobie nawet przerwę - to się musiało odbić na wyniku testu.
Niespodzianka, nie odbiło się, a test wyszedł lepiej, niż się spodziewałam. Wykręciłam o 9 watów więcej od wyniku poprzedniego. Bardzo jestem zadowolona. No i tym razem test poszedł bez przeszkód - nie musiałam powtarzać.

Dziś za to jeździło mi się kapitalnie, chociaż zaliczyłam przelotny deszczyk a potem przelotne oberwanie chmury, z gradem ;-)

test

Piątek, 25 kwietnia 2014 Kategoria test
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Trenażer Aktywność: Jazda na rowerze
średnia moc 5 min: 200W, 20 min: 178W

praca

Czwartek, 24 kwietnia 2014 Kategoria dojazdy
Km: 19.26 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 19.26
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: KTM Strada 2000 Aktywność: Jazda na rowerze

interwały

Środa, 23 kwietnia 2014 Kategoria trening
Km: 34.45 Km teren: 0.00 Czas: 01:24 km/h: 24.61
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: KTM Strada 2000 Aktywność: Jazda na rowerze
Na czuja - Garmin wysiadł zaraz po wyjściu z bloku. Zarejestrowane Stravą.

praca

Wtorek, 22 kwietnia 2014 Kategoria dojazdy
Km: 19.44 Km teren: 0.00 Czas: 00:55 km/h: 21.21
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: KTM Strada 2000 Aktywność: Jazda na rowerze

kwiatki pachną, gwiazdy świecą

Poniedziałek, 21 kwietnia 2014 Kategoria trening
Km: 45.26 Km teren: 0.00 Czas: 01:53 km/h: 24.03
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: KTM Strada 2000 Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś pierwszy raz od dawna naprawdę miałam ochotę wyjść wieczorem na rower. Zeszły tydzień to był w zasadzie odwyk (jeden trening, bo 1x dojazdu do pracy nie liczę) a poza tym czułam potrzebę wyjeżdżenia świątecznych kalorii. Wreszcie zrobiło się ciepło. Na termometrze grubo po 20tej jeszcze 17,5 stopnia (w mieście). Oczywiście poza miastem nieco chłodniej ale krótkie gacie były OK a na górę rękawki wystarczyły.
Lekkie 2h jeżdżenia. Wreszcie smrodek zgnitej kapusty zniknął a pojawił się zapach kwiatów. Zimny wiatr, wyciskający łzy z oczu, też sobie poszedł - dziś było prawie bezwietrznie a lekka bryza była przyjemnie ciepła. Niebo czyste i zamiast jechać człowiek miał ochotę gapić się w gwiazdy, z drugiej jednak strony nogi miały ochotę kręcić więc zatrzymałam się tylko raz, żeby się pogapić.
Trzeba się wziąć w garść i wrócić do trybu treningowego, bo w Sandomierzu dam plamę :)

klątwa zdjęta?

Piątek, 18 kwietnia 2014 Kategoria >50 km, trening
Km: 65.05 Km teren: 0.00 Czas: 02:34 km/h: 25.34
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: KTM Strada 2000 Aktywność: Jazda na rowerze
Mój szanowny Małż dziś mnie po prostu wygonił na rower. Wrócił z pracy wcześniej (bo święta), czym mnie totalnie zaskoczył i jak położyłam Zająca na drzemkę, kazał mi iść na rower. "Miałaś iść na rower, coś mówiłaś... no to idź teraz". No, co miałam zrobić, poszłam, chociaż mi się nie chciało (jak codziennie ostatnio). Zresztą wreszcie dziś się zrobiło ciepło, aż szkoda byłoby nie skorzystać.
Zastanawiałam się, co by tu dziś pojeździć. Plan w tym tygodniu i tak rozwalony (3 dni laby po maratonie, w czwartek zamiast mocnego treningu - tylko dojazd do pracy). Dziś teoretycznie miało być lekkie 45 minut ale skoro nic nie robiłam przez kilka dni a w perspektywie mam jeszcze nic nie robienie przez świąteczny weekend, to postanowiłam coś pojechać.
Z tego cosia wyszło mi 65 km w lekkim s2 z przerywnikiem w postaci kilku siłowych podjazdów na Słomczyn Hill.
Przetestowałam też dziś klubowe ciuszki. Wow, nareszcie mam idealnie dopasowane spodenki. Dodałam nową warstwę opalenizny do tej zdobytej na treningu z Aribikiem, chociaż słonko lekko było zaćmione chmurami a i czasem poleciał szałerek.
W sumie fajnie mi się jeździło i wróciłam bardzo zadowolona. Może wreszcie ta klątwa rowerowstrętu została zdjęta?

laba

Czwartek, 17 kwietnia 2014 Kategoria dojazdy
Km: 19.30 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 19.30
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: KTM Strada 2000 Aktywność: Jazda na rowerze
Po Daleszycach miało mi przejść ale nie przeszło. Mam mega kryzys, w ogóle nie mam ochoty na rower. Zrobiłam sobie trzy dni całkowitej laby a dziś tylko pojechałam rowerem do pracy, bo szkoda byłoby w tak piękną pogodę kisić się w ZTMie.
Powinnam dziś zrobić jakiś trening wreszcie ale mi się nie chce. Jutro ma być ciepło, może wieczorem wyskoczę lajtowo pokręcić a potem znów mnie czeka laba bo jedziemy do Teściów. Bez roweru.
Może taka przerwa od roweru wreszcie mi dobrze zrobi.

kategorie bloga

Moje rowery

KTM Strada 2000
Giant Rincon (sprzedany)
Scott Scale 80 (skradziony)
Scott Scale 70
b'twin Triban 3 (sprzedany)
Scott Scale 740
Trenażer
rower z Veturilo

szukaj

archiwum