obserwacje nożne
Czwartek, 27 stycznia 2011 Kategoria trening, trening siłowy
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:30 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Z dzisiejszego treningu siłowego i jakichśtam wcześniejszych rowerowych mam ciekawe obserwacje.
Prawa noga przy izolowaniu rwie ale jest silniejsza, wolniej się męczy.
Lewa noga jest silniejsza przy wspięciach na palcach.
Prawa noga jest bardziej stabilna przy ćwiczeniu stabilizującym, które nazywam wypadem z obciążeniem. Lewa giba się i szuka punktu równowagi cały czas.
Ciekawe, muszą zupełnie inne mięśnie pracować przy tych ćwiczeniach, chociaż wydaje się, że łydka to łydka...
Poza tym stwierdziłam, że muszę dołożyć jakiś ciężarek do przysiadów i stepu bo za łatwo mi idzie te 20 powtórzeń.
W ogóle z ciekawości dzisiaj zrobiłam ten trening z pulsometrem i potwierdziły się moje przypuszczenia, że najbardziej tętno mi skacze przy pompkach i brzuszkach. Marek stwierdził, że to pewnie te ćwiczenia, przy których zza zamkniętych drzwi i słuchawek na uszach dobiegają go odgłosy mojego sapania ;)
przysiad z obciążeniem 4x20
sprężyna (ściąganie do klatki piersiowej) 4x15
step z obciążeniem 4x20
pompki 4x10
wspięcia na palcach bez obciążenia 4x15
wiosłowanie na stojąco 4x18
brzuszki ze skrętem 4x20
stabilizacja:
wypad z obciążeniem 4x4
pseudopompka na piłce rehabilitacyjnej 4x4
KOW: 4
obciążenie 360
Prawa noga przy izolowaniu rwie ale jest silniejsza, wolniej się męczy.
Lewa noga jest silniejsza przy wspięciach na palcach.
Prawa noga jest bardziej stabilna przy ćwiczeniu stabilizującym, które nazywam wypadem z obciążeniem. Lewa giba się i szuka punktu równowagi cały czas.
Ciekawe, muszą zupełnie inne mięśnie pracować przy tych ćwiczeniach, chociaż wydaje się, że łydka to łydka...
Poza tym stwierdziłam, że muszę dołożyć jakiś ciężarek do przysiadów i stepu bo za łatwo mi idzie te 20 powtórzeń.
W ogóle z ciekawości dzisiaj zrobiłam ten trening z pulsometrem i potwierdziły się moje przypuszczenia, że najbardziej tętno mi skacze przy pompkach i brzuszkach. Marek stwierdził, że to pewnie te ćwiczenia, przy których zza zamkniętych drzwi i słuchawek na uszach dobiegają go odgłosy mojego sapania ;)
przysiad z obciążeniem 4x20
sprężyna (ściąganie do klatki piersiowej) 4x15
step z obciążeniem 4x20
pompki 4x10
wspięcia na palcach bez obciążenia 4x15
wiosłowanie na stojąco 4x18
brzuszki ze skrętem 4x20
stabilizacja:
wypad z obciążeniem 4x4
pseudopompka na piłce rehabilitacyjnej 4x4
KOW: 4
obciążenie 360
nuda
Środa, 26 stycznia 2011 Kategoria trenażer, trening
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:30 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | 142142 ( 80%) | HRavg | 115( 64%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Trenażer | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Spokojne kręcenie około 10 km. Posłuchałam sobie dzisiaj trochę GOA do tego... i okazuje się, że wszystkie utwory są w kadencji 74 albo zbliżonej ;)
Kat: E1
kadencja 82/92
KOW: 2
obciążenie: 60
Kat: E1
kadencja 82/92
KOW: 2
obciążenie: 60
piętnastominutowy wycisk
Wtorek, 25 stycznia 2011 Kategoria trenażer, trening
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | 167167 ( 94%) | HRavg | 127( 71%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Trenażer | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dziwiłam się, dlaczego p. Jacek na dzisiaj rozpisał mi (poza rozgrzewką i rozjazdem) tylko 15 minut właściwego treningu. Teraz już wiem. Po 12 minutach było mi już niedobrze ze zmęczenia a serce mało mi nie wyskoczyło :) Dłużej bym chyba nie zniosła. Na rozjeździe ze zmęczenia kręciło mi się w głowie. Przesadziłam?
Przy okazji dzięki Markowi, który przez przypadek naściągał całą dyskografię Dream Theater... posłuchałam sobie dobrej muzy i przypomniałam jeden z moich ulubionych kawałków (6 o'clock)
rozgrzewka 20 min.
15 min. szybka jazda (ok. 30 km/h) przeplatana co 2 min. symulowanym krótkim podjazdem (30 sek)
rozjazd 25 min.
kadencja 76/102
KOW: 7 (całościowo, natomiast z tych 15 minut to myślę, że 9-10)
obciążenie 420
poranne tętno 56
Przy okazji dzięki Markowi, który przez przypadek naściągał całą dyskografię Dream Theater... posłuchałam sobie dobrej muzy i przypomniałam jeden z moich ulubionych kawałków (6 o'clock)
rozgrzewka 20 min.
15 min. szybka jazda (ok. 30 km/h) przeplatana co 2 min. symulowanym krótkim podjazdem (30 sek)
rozjazd 25 min.
kadencja 76/102
KOW: 7 (całościowo, natomiast z tych 15 minut to myślę, że 9-10)
obciążenie 420
poranne tętno 56
Narnia
Niedziela, 23 stycznia 2011 Kategoria trening, ze zdjęciami
| Km: | 25.28 | Km teren: | 21.00 | Czas: | 02:45 | km/h: | 9.19 |
| Pr. maks.: | 21.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | 146146 ( 82%) | HRavg | 117( 66%) |
| Kalorie: | 2185kcal | Podjazdy: | 320m | Sprzęt: Scott Scale 70 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Cudnie było dzisiaj w lesie. Świeżo napadało śniegu i na każdej gałązce leżała delikatna puchowa kołderka. Aż żal było, że się ją strąca, zaczepiając gałęzie kaskiem, gdy wjechało się w boczne ścieżki.

Jak na złość, mój aparat po pierwszym zdjęciu odmówił współpracy... Dlatego reszta fotek w tym wpisie pochodzi z telefonu Krzyśka (DZIĘKI)






Warunki na rower wprost fantastyczne, na biegówki nie bardzo. Drogi w większości przejezdne, ubite, ale jeszcze ciut za mało śniegu na narty. Leży jednak sporo kopnego, nieruszonego śniegu, po którym ciężko się jedzie rowerem. Niezły wycisk dla kolan. Na bocznych ścieżkach natomiast narciarze wyrywają śnieg z kawałkami błota, niestety zbyt cienka warstwa.
Po ostatnich roztopach powstało sporo rozlewisk, które powoli zamarzają. Niektóre ścieżki są niedostępne.

Przez jedno błotko musieliśmy dzisiaj się przedostać. Nie takiej skali co prawda, ale koła upećkane prawie po ośki :) Na szczęście śnieg szybko je wyczyścił.
kat: S5
kadencja: 67/116
KOW: 3
obciążenie: 495

Jak na złość, mój aparat po pierwszym zdjęciu odmówił współpracy... Dlatego reszta fotek w tym wpisie pochodzi z telefonu Krzyśka (DZIĘKI)






Warunki na rower wprost fantastyczne, na biegówki nie bardzo. Drogi w większości przejezdne, ubite, ale jeszcze ciut za mało śniegu na narty. Leży jednak sporo kopnego, nieruszonego śniegu, po którym ciężko się jedzie rowerem. Niezły wycisk dla kolan. Na bocznych ścieżkach natomiast narciarze wyrywają śnieg z kawałkami błota, niestety zbyt cienka warstwa.
Po ostatnich roztopach powstało sporo rozlewisk, które powoli zamarzają. Niektóre ścieżki są niedostępne.

Przez jedno błotko musieliśmy dzisiaj się przedostać. Nie takiej skali co prawda, ale koła upećkane prawie po ośki :) Na szczęście śnieg szybko je wyczyścił.
kat: S5
kadencja: 67/116
KOW: 3
obciążenie: 495
rekonesans przed rowerem w Kabatach
Sobota, 22 stycznia 2011 Kategoria bieganie, trening
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:02 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Pogoda nie była zła. Ciuteńkę poniżej zera i napadało troszkę śniegu. Akurat na bieganie, a trzeba było sprawdzić, jak wyglądają ścieżki w Kabatach przed jutrzejszym treningiem rowerowym.
Najpierw rekonesans do Kabat, bez "napinania się"
5,12 km // 36:40
HR 154/177 (oho, kolejna zwyżka HRMAX)
Kawałek marszu, dla uspokojenia.
Rytmy 200/200m x 5 (ok 15 min)
powt. 1: tempo 3:59, HR 146/171
powt. 2: tempo 4:42, HR 176/191
powt. 3: tempo 4:58, HR 168/177
powt. 4: tempo 5:59, HR 166/175
powt. 5: tempo 4:50, HR 171/180
rozbiegówka około 10 min.
3,37 km / 25:02
o ile wartość HRmax z 5 powtórzenia jest możliwa, bo dotychczas największe co mi się zdarzyło to bodajże 177, o tyle wartość z powtórzenia 2 jest dość dziwna, nie wiem jak mam ją interpretować... W ogóle to przesadziłam z tempem, ewidentnie. Po każdym powtórzeniu musiałam przez chwilę iść dla uspokojenia tętna.
w sumie 8:49 / 61:42
HR 154/191 (?)
Najpierw rekonesans do Kabat, bez "napinania się"
5,12 km // 36:40
HR 154/177 (oho, kolejna zwyżka HRMAX)
Kawałek marszu, dla uspokojenia.
Rytmy 200/200m x 5 (ok 15 min)
powt. 1: tempo 3:59, HR 146/171
powt. 2: tempo 4:42, HR 176/191
powt. 3: tempo 4:58, HR 168/177
powt. 4: tempo 5:59, HR 166/175
powt. 5: tempo 4:50, HR 171/180
rozbiegówka około 10 min.
3,37 km / 25:02
o ile wartość HRmax z 5 powtórzenia jest możliwa, bo dotychczas największe co mi się zdarzyło to bodajże 177, o tyle wartość z powtórzenia 2 jest dość dziwna, nie wiem jak mam ją interpretować... W ogóle to przesadziłam z tempem, ewidentnie. Po każdym powtórzeniu musiałam przez chwilę iść dla uspokojenia tętna.
w sumie 8:49 / 61:42
HR 154/191 (?)
Bohater
Piątek, 21 stycznia 2011 Kategoria trenażer, trening
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:05 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Trenażer | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zima znów zaatakowała. Dzisiaj powtórzenia w domku :(
Obejrzałam sobie do nich Hero (kolejna chińska bajka-obraz, która nie wymaga skupiania się na treści i dialogu)
rozgrzewka 15 min
powtórzenia 5min x 2 min x5
rozjazd 15 min
powt. 1: kadencja 104/106, HR 146/151
powt. 2: kadencja 105/107, HR 148/154
powt. 3: kadencja 105/107, HR 150/157
powt. 4: kadencja 105/107, HR 153/158
powt. 5: kadencja 1058/107, HR 154/159
Bardzo równo mi te powtórzenia wyszły. No i przy okazji okazało się, że chociaż 4 minuty to dwa razy dłużej niż 3 minuty, to 5 minut to krócej niż 4 minuty. Zwłaszcza, jeśli ma się tylko 5 powtórzeń w perspektywie, zamiast 10 :)
Kat: K
kadencja 80/107
HR 129/159
KOW: 4
obciążenie 260
Obejrzałam sobie do nich Hero (kolejna chińska bajka-obraz, która nie wymaga skupiania się na treści i dialogu)
rozgrzewka 15 min
powtórzenia 5min x 2 min x5
rozjazd 15 min
powt. 1: kadencja 104/106, HR 146/151
powt. 2: kadencja 105/107, HR 148/154
powt. 3: kadencja 105/107, HR 150/157
powt. 4: kadencja 105/107, HR 153/158
powt. 5: kadencja 1058/107, HR 154/159
Bardzo równo mi te powtórzenia wyszły. No i przy okazji okazało się, że chociaż 4 minuty to dwa razy dłużej niż 3 minuty, to 5 minut to krócej niż 4 minuty. Zwłaszcza, jeśli ma się tylko 5 powtórzeń w perspektywie, zamiast 10 :)
Kat: K
kadencja 80/107
HR 129/159
KOW: 4
obciążenie 260
dokończona 4 seria
Środa, 19 stycznia 2011 Kategoria trening, trening siłowy
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:20 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Wieczorem wyciągnęłam swoje ciężarki.
Postanowiłam dzisiaj dokończyć 4 serię. Do tej pory robiłam 3,5 serii ćwiczeń.
siła:
przysiad z obciążeniem 4x20
sprężyna (ściąganie do klatki piersiowej) 4x15
step z obciążeniem 4x20
pompki 4x10 - tu wielki sukces, wszystkie serie bez przerw!
wspięcia na palcach bez obciążenia 4x15
wiosłowanie na stojąco 4x18
brzuszki ze skrętem 4x20
stabilizacja:
wypad z obciążeniem 4x4
pseudopompka na piłce rehabilitacyjnej 4x4
KOW: 4
obciążenie 360
Postanowiłam dzisiaj dokończyć 4 serię. Do tej pory robiłam 3,5 serii ćwiczeń.
siła:
przysiad z obciążeniem 4x20
sprężyna (ściąganie do klatki piersiowej) 4x15
step z obciążeniem 4x20
pompki 4x10 - tu wielki sukces, wszystkie serie bez przerw!
wspięcia na palcach bez obciążenia 4x15
wiosłowanie na stojąco 4x18
brzuszki ze skrętem 4x20
stabilizacja:
wypad z obciążeniem 4x4
pseudopompka na piłce rehabilitacyjnej 4x4
KOW: 4
obciążenie 360
fart przed mokrą śnieżycą
Środa, 19 stycznia 2011 Kategoria dojazdy, trening
| Km: | 18.50 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:02 | km/h: | 17.90 |
| Pr. maks.: | 31.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | 159159 ( 90%) | HRavg | 135( 76%) |
| Kalorie: | 1412kcal | Podjazdy: | 511m | Sprzęt: Scott Scale 70 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzisiaj tylko do pracy i powrót. Miałam zrobić "lekki" trening, według rozpiski, ale nie udało mi się. Taką miałam frajdę z jazdy, że jak zwykle zachrzaniałam ;)
Powrót z pracy w bardzo przyjemnej atmosferze, ale udało mi się wrócić tuż przed atakiem zimy :) I to bardzo mokrej i nieprzyjemnej.
Za to wieczorkiem pojechaliśmy z Markiem autem na mało uczęszczany parking, gdzie poćwiczyłam trochę parkowanie ;) Biedny Marek, przez pół godziny stał na tym okropnym zewnątrz bo powiedział, że jak siedzi w środku to nie jest w stanie stwierdzić, czy dobrze parkuję czy źle :)
Kat: E2
kadencja 85/126
KOW: 4
obciążenie: 248
Powrót z pracy w bardzo przyjemnej atmosferze, ale udało mi się wrócić tuż przed atakiem zimy :) I to bardzo mokrej i nieprzyjemnej.
Za to wieczorkiem pojechaliśmy z Markiem autem na mało uczęszczany parking, gdzie poćwiczyłam trochę parkowanie ;) Biedny Marek, przez pół godziny stał na tym okropnym zewnątrz bo powiedział, że jak siedzi w środku to nie jest w stanie stwierdzić, czy dobrze parkuję czy źle :)
Kat: E2
kadencja 85/126
KOW: 4
obciążenie: 248
Kopa Cwila
Wtorek, 18 stycznia 2011 Kategoria dojazdy, trening
| Km: | 24.83 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:39 | km/h: | 15.05 |
| Pr. maks.: | 35.80 | Temperatura: | °C | HRmax: | 166166 ( 94%) | HRavg | 135( 76%) |
| Kalorie: | 1394kcal | Podjazdy: | 510m | Sprzęt: Scott Scale 70 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wracając z pracy pokręciłam się trochę po Kopie Cwila. W tę i nazad. Oprócz mnie i jakiegoś pana z pieskiem (obaj przyglądający mi się badawczo z miną typu "...a kaftana bezpieczieństwa niet?..." przy każdym nawrocie) nikogo na Kopie nie było.
Muszę powiedzieć, że to było męczące. Pierwsze dwa podjazdy na 2x3 poszły mi gładko, ale już przy trzecim musiałam zrzucić na 2x2. Przy którymśtam kolejnym miałam ochotę już zejść do 1x3 ale to by był ślimak a nie podjazd więc się powstrzymałam. Chociaż i tak był ślimak :)
rozgrzewka ok 30 minut
5x2 podjazdy (parami po jednej stronie i po drugiej stronie Kopy) z przerwą po 3ciej parze, po około 150 m
rozjazd 10 minut
powt. 1: 45 sek, HR 150/165, kadencja 83/93
powt. 2: 33 sek, HR 149/165, kadencja 91/102
powt. 3: 52 sek, HR 157/166, kadencja 80/91
powt. 4: 50 sek, HR 151/167, kadencja 87/100
powt. 5: 1:03 min, HR 153/163, kadencja 80/92
powt. 6: 52 sek, HR 150/161, kadencja 85/98
powt. 7: 1:03 min, HR 149/162, kadencja 81/94
powt. 8: 51 sek min, HR 151/161, kadencja 84/92
powt. 9: 1:05 min, HR 152/163, kadencja 77/85
powt. 10: 50 sek, HR 147/160, kadencja 78/87
KOW: 5
obciążenie: 495
Muszę powiedzieć, że to było męczące. Pierwsze dwa podjazdy na 2x3 poszły mi gładko, ale już przy trzecim musiałam zrzucić na 2x2. Przy którymśtam kolejnym miałam ochotę już zejść do 1x3 ale to by był ślimak a nie podjazd więc się powstrzymałam. Chociaż i tak był ślimak :)
rozgrzewka ok 30 minut
5x2 podjazdy (parami po jednej stronie i po drugiej stronie Kopy) z przerwą po 3ciej parze, po około 150 m
rozjazd 10 minut
powt. 1: 45 sek, HR 150/165, kadencja 83/93
powt. 2: 33 sek, HR 149/165, kadencja 91/102
powt. 3: 52 sek, HR 157/166, kadencja 80/91
powt. 4: 50 sek, HR 151/167, kadencja 87/100
powt. 5: 1:03 min, HR 153/163, kadencja 80/92
powt. 6: 52 sek, HR 150/161, kadencja 85/98
powt. 7: 1:03 min, HR 149/162, kadencja 81/94
powt. 8: 51 sek min, HR 151/161, kadencja 84/92
powt. 9: 1:05 min, HR 152/163, kadencja 77/85
powt. 10: 50 sek, HR 147/160, kadencja 78/87
KOW: 5
obciążenie: 495
do pracy
Poniedziałek, 17 stycznia 2011 Kategoria dojazdy
| Km: | 18.07 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 18.07 |
| Pr. maks.: | 31.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | 161161 ( 91%) | HRavg | 140( 79%) |
| Kalorie: | 989kcal | Podjazdy: | 436m | Sprzęt: Scott Scale 70 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzisiaj nie było już na trasie ani krztyny lodu. No i dobrze. Jazdę terenową zostawiam sobie na weekendy ;)
Ciepło. Jak wracałam z pracy to zastanawiałam się, czy zima jeszcze wróci. Na termometrze w domu prawie 8 stopni... szaleństwo.
kadencja 87/133
Ciepło. Jak wracałam z pracy to zastanawiałam się, czy zima jeszcze wróci. Na termometrze w domu prawie 8 stopni... szaleństwo.
kadencja 87/133







