kanteleblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(19)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kantele.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

trening

Dystans całkowity:30825.36 km (w terenie 1180.74 km; 3.83%)
Czas w ruchu:1795:05
Średnia prędkość:19.55 km/h
Maksymalna prędkość:53.20 km/h
Suma podjazdów:23423 m
Maks. tętno maksymalne:186 (103 %)
Maks. tętno średnie:167 (91 %)
Suma kalorii:108933 kcal
Liczba aktywności:1173
Średnio na aktywność:32.38 km i 1h 31m
Więcej statystyk

praca + Agrykola + bieganie

Wtorek, 14 września 2010 Kategoria dojazdy, trening, bieganie
Km: 36.56 Km teren: 0.00 Czas: 01:47 km/h: 20.50
Pr. maks.: 46.40 Temperatura: °C HRmax: 165165 ( 94%) HRavg 144( 82%)
Kalorie: 1570kcal Podjazdy: 303m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Ależ świetnie się jeździ z czystym napędem... cichutko, płynnie... rower sam jedzie. Niestety, po 3 dniu jeżdżenia w nowych spodenkach okazało się, że pampers jest zbyt duży, marszczy się i ociera :( Nie mam za bardzo komu oddać tych spodenek...
Po pracy trening na Agrykoli (x10 / 30:26)

kadencja 81/117 / KOW: 4
z Agrykoli 77 / KOW: 7

Wieczorem, mimo deszczu, wyszłam pobiegać. Planowałam 8 km ale w trakcie rozpadało się, niestety, jeszcze bardziej, więc musiałam skrócić bieganie. Zrekompensowałam sobie to trochę wchodząc po schodach do domu :)
bieganie: 6,67 km / 42:29 / HR 157/170 / KOW: 5
schody: 01:09 / HR 150/164 / KOW: 8

obciążenie: 4x77 + 7x30 + 5x42 + 8x1 = 736

bieganie

Niedziela, 12 września 2010 Kategoria trening, bieganie
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Byłam popatrzeć na zawody Pucharu Mazowsza XC na Kopie Cwila. Powiem jedno. MASAKRA. Całe szczęście, że się nie zdecydowałam tam startować bo po pierwszym podjeździe bym już nie miała siły dalej jechać :)
Część to esy-floresy po Kopie i okolicznym parku a część trasy wyjeżdżała aż do tzw. "smródki" (to się chyba oficjalnie nazywa Potok Służewiecki). W części "Kopowej" trasa bardzo trudna, jeden podjazd dokładnie w osi stoku od śmieszki rowerowej, na oko jakieś 45 stopni, część podjazdów w skos stoku i po łuku. Jeden zjazd też w osi stoku, kończył się ostrym zakrętem w prawo akurat na kamulce otaczające wyschnięty stawik czy co to tam jest (tam się na moich oczach wyrypało dwóch).
Część przy "smródce" łatwiejsza ale za to bardziej mokro-błotna z dość trudnym przejazdem przez strumyk i zjazdem po schodach pod nisko zwisającym gałęziami :)
Dość długa pętla (nie wiem ile na oko ale podobno najlepsi pokonywali ją w około 20 minut)

A wieczorkiem bieganie z podbiegami
8 km / 53:03 / HR 155/170 / KOW: 5
Średnia trochę gorsza z powodu niesfornych słuchawek od odtwarzacza. Przystawałam co jakiś czas żeby je poprawić bo się majtały i słuchawka mi wypadała z ucha... :)

Poza tym wyczyściłam napęd w rowerku bo po ostatnim deszczu zaczął chrzęścić :)

obciążenie: 53*5 = 265

praca + Agrykola x10

Piątek, 10 września 2010 Kategoria trening, dojazdy, bieganie
Km: 36.76 Km teren: 0.00 Czas: 01:46 km/h: 20.81
Pr. maks.: 45.09 Temperatura: °C HRmax: 166166 ( 95%) HRavg 145( 83%)
Kalorie: 1767kcal Podjazdy: 412m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Tak jak podejrzewałam, miałam rano lekkiego kaca. Ale nie przeszkodziło to w pojechaniu rowerem. Lepiej - kaca rowerem najlepiej się wypaca ;)
No i zgrały mi się znowu dwa treningi - rowerowy i biegowy.
Przy powrocie 10x Agrykola (30:33). Jeździł jeszcze jakiś młodzieniec i suszył do mnie zęby ale nie miałam czasu się zatrzymać i z nim gadać bo chciałam wykręcić dobry czas (nie udało się).
Wracając próbowałam przez pewien czas utrzymać kadencję powyżej 90. Trzeba przyznać, że to niełatwe. Nie dlatego nawet, że zmęczenie, tylko rytm się gubi po jakimś czasie. Ale nawet udawało mi się jechać przy kadencji koło 100 przez chwilę.
Próbowałam też jechać kręcąc jedną nogą, ale jest to awykonalne :) To się chyba da tylko na stacjonarnym albo na trenażerze?
Jak dojeżdżałam do domu, na podjeździe na Orszady, zmotywował mnie jakiś pan na rowerze "Noo, jak na dziewczynę, to całkiem nieźle popylasz" :) Ale jak usłyszał, że jestem po dziesięciu Agrykolach to stwierdził, że Agrykoli to on by chyba nie podjechał. Uzasadnił to swoim wiekiem :)
Ja jednak myślę, że by spokojnie podjechał bo tez nieźle popylał...

kadencja 81/118 / KOW: 5

Wieczorem znów bieganie - o dziwo - wygląda na to, że po tej Agrykoli biega mi się całkiem fajnie choć spodziewałabym się, że będzie wręcz przeciwnie
7,65 / 00:50:10 z podbiegami
HR 159/171 / KOW: 5

obciążenie: 5 x 126 + 5 x 50 = 880

praca + Agrykola

Wtorek, 7 września 2010 Kategoria dojazdy, trening, bieganie
Km: 37.16 Km teren: 0.00 Czas: 02:04 km/h: 17.98
Pr. maks.: 37.16 Temperatura: °C HRmax: 167167 ( 97%) HRavg 140( 81%)
Kalorie: 1910kcal Podjazdy: 473m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Po poniedziałkowym odpoczynku dzisiaj rower sam jechał :) Zaplanowałam na dzisiaj bieganie, ale ponieważ przestało padać przed moich wyjściem z pracy, nie mogłam sobie podarować Agrykoli (10x, 30:35). Potem powolutku i radośnie do domku standardową trasą przez Wilanów. Ciekawe, miałam wrażenie, że bardzo lekko mi się jedzie, ale tempo całościowe nie było zbyt wielkie. Kadencja też dziwnie niska jak na moje ostatnie jazdy.
kadencja 79/115 / KOW: 4
z Agrykoli 77 / KOW: 8

Wieczorem jeszcze wyszliśmy z Markiem pobiegać. Marek obawiał się, że po podjazdach na Agrykoli będę się wlokła, ale okazało się, że jest wręcz przeciwnie. Biegło mi się bardzo fajnie, lekko, całkiem szybko. Pod koniec kilka podbiegów
6,66 km / 43:19 / HR 158/167 / KOW: 5

W sumie wyszedł całkiem mocno treningowy dzień. Czuję, że łydki mam wielkie jak buły :)

Refleksja:
19/09 Bemowski Bieg Przyjaźni 5 km. Żeby złamać swoją czerwcową życiówkę musiałabym biec w średnim tempie 5:48............................... brzmi strasznie................................................ ale może jest wykonalne?
Pogoda wymarzona do biegania (chłodno) a nogi w dobrej kondycji, jak wynika z wieczornego biegania. Można spróbować... choć będzie ciężko

obciążenie: 4 x 94 + 8 x 30 + 5 x 43 = 831

praca + Agrykola x10

Środa, 25 sierpnia 2010 Kategoria dojazdy, trening
Km: 38.12 Km teren: 0.00 Czas: 01:47 km/h: 21.38
Pr. maks.: 47.16 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 1721kcal Podjazdy: 377m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Pierwszy sprawdzian 10x podjazd na Agrykolę w 31 minut :) dość długo, ale dało radę wjechać te 10 razy. Chociaż po poprzednim sprawdzianie 5x spodziewałam się, że będzie w okolicach 25-26 minut... trzeba poćwiczyć :)
Kadencja 79/123

KOW: 4
Agrykola: 8

obciążenie: 4 x 76 + 8 x 31 = 552

praca + podjazdy Agrykola

Poniedziałek, 23 sierpnia 2010 Kategoria dojazdy, trening
Km: 31.30 Km teren: 0.00 Czas: 01:23 km/h: 22.63
Pr. maks.: 48.04 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 1317kcal Podjazdy: 719m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Zainspirowana tematem na forum, postanowiłam wracając z pracy nie tylko "przejechać" Agrykolą, ale podjechać pod nią parę razy :)
5 x ~ 450m w czasie 11:19
Na więcej razy nie miałam czasu, bo musiałam na konkretną godzinę być w domu :) ale czuję, że mogłabym jeszcze podjeżdżać.
Wygrzebałam w necie, że wzrost wysokości to około 14 m na odcinku, który mnie interesuje [edit: Garmin pokazał, że 22m]
Mnie średnie nachylenie wyszło ~3% [edit: zgodnie z tym co Garmin pokazał, to wychodzi średnie nachylenie ~5%]. W necie źródła podają średnie nachylenie Agrykoli od 5% do 16%, skąd ta rozbieżność?
Oprócz tego dalej pojechałam standardową już trasą przez Wilanów i zakończyłam podjazdem na Orszady przed dojazdem do domku.
średnia kadencja 80/125, KOW: 5, z podjazdów na Agrykoli średnia 82, KOW: 8

obciążenie: 5 x 72 + 8 x 11= 448

kategorie bloga

Moje rowery

KTM Strada 2000 24420 km
Scott Scale 740 6502 km
Scott Scale 70 18070 km
b'twin Triban 3 (sprzedany) 2423 km
Scott Scale 80 (skradziony) 507 km
Giant Rincon (sprzedany) 9408 km
Trenażer 51 km
rower z Veturilo 323 km

szukaj

archiwum