Wpisy archiwalne w kategorii
trening
| Dystans całkowity: | 30825.36 km (w terenie 1180.74 km; 3.83%) |
| Czas w ruchu: | 1795:05 |
| Średnia prędkość: | 19.55 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 53.20 km/h |
| Suma podjazdów: | 23423 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 167 (91 %) |
| Suma kalorii: | 108933 kcal |
| Liczba aktywności: | 1173 |
| Średnio na aktywność: | 32.38 km i 1h 31m |
| Więcej statystyk | |
praca + Agrykola + bieganie
Wtorek, 14 września 2010 Kategoria dojazdy, trening, bieganie
| Km: | 36.56 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:47 | km/h: | 20.50 |
| Pr. maks.: | 46.40 | Temperatura: | °C | HRmax: | 165165 ( 94%) | HRavg | 144( 82%) |
| Kalorie: | 1570kcal | Podjazdy: | 303m | Sprzęt: Scott Scale 70 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ależ świetnie się jeździ z czystym napędem... cichutko, płynnie... rower sam jedzie. Niestety, po 3 dniu jeżdżenia w nowych spodenkach okazało się, że pampers jest zbyt duży, marszczy się i ociera :( Nie mam za bardzo komu oddać tych spodenek...
Po pracy trening na Agrykoli (x10 / 30:26)
kadencja 81/117 / KOW: 4
z Agrykoli 77 / KOW: 7
Wieczorem, mimo deszczu, wyszłam pobiegać. Planowałam 8 km ale w trakcie rozpadało się, niestety, jeszcze bardziej, więc musiałam skrócić bieganie. Zrekompensowałam sobie to trochę wchodząc po schodach do domu :)
bieganie: 6,67 km / 42:29 / HR 157/170 / KOW: 5
schody: 01:09 / HR 150/164 / KOW: 8
obciążenie: 4x77 + 7x30 + 5x42 + 8x1 = 736
Po pracy trening na Agrykoli (x10 / 30:26)
kadencja 81/117 / KOW: 4
z Agrykoli 77 / KOW: 7
Wieczorem, mimo deszczu, wyszłam pobiegać. Planowałam 8 km ale w trakcie rozpadało się, niestety, jeszcze bardziej, więc musiałam skrócić bieganie. Zrekompensowałam sobie to trochę wchodząc po schodach do domu :)
bieganie: 6,67 km / 42:29 / HR 157/170 / KOW: 5
schody: 01:09 / HR 150/164 / KOW: 8
obciążenie: 4x77 + 7x30 + 5x42 + 8x1 = 736
bieganie
Niedziela, 12 września 2010 Kategoria trening, bieganie
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Scott Scale 70 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Byłam popatrzeć na zawody Pucharu Mazowsza XC na Kopie Cwila. Powiem jedno. MASAKRA. Całe szczęście, że się nie zdecydowałam tam startować bo po pierwszym podjeździe bym już nie miała siły dalej jechać :)
Część to esy-floresy po Kopie i okolicznym parku a część trasy wyjeżdżała aż do tzw. "smródki" (to się chyba oficjalnie nazywa Potok Służewiecki). W części "Kopowej" trasa bardzo trudna, jeden podjazd dokładnie w osi stoku od śmieszki rowerowej, na oko jakieś 45 stopni, część podjazdów w skos stoku i po łuku. Jeden zjazd też w osi stoku, kończył się ostrym zakrętem w prawo akurat na kamulce otaczające wyschnięty stawik czy co to tam jest (tam się na moich oczach wyrypało dwóch).
Część przy "smródce" łatwiejsza ale za to bardziej mokro-błotna z dość trudnym przejazdem przez strumyk i zjazdem po schodach pod nisko zwisającym gałęziami :)
Dość długa pętla (nie wiem ile na oko ale podobno najlepsi pokonywali ją w około 20 minut)
A wieczorkiem bieganie z podbiegami
8 km / 53:03 / HR 155/170 / KOW: 5
Średnia trochę gorsza z powodu niesfornych słuchawek od odtwarzacza. Przystawałam co jakiś czas żeby je poprawić bo się majtały i słuchawka mi wypadała z ucha... :)
Poza tym wyczyściłam napęd w rowerku bo po ostatnim deszczu zaczął chrzęścić :)
obciążenie: 53*5 = 265
Część to esy-floresy po Kopie i okolicznym parku a część trasy wyjeżdżała aż do tzw. "smródki" (to się chyba oficjalnie nazywa Potok Służewiecki). W części "Kopowej" trasa bardzo trudna, jeden podjazd dokładnie w osi stoku od śmieszki rowerowej, na oko jakieś 45 stopni, część podjazdów w skos stoku i po łuku. Jeden zjazd też w osi stoku, kończył się ostrym zakrętem w prawo akurat na kamulce otaczające wyschnięty stawik czy co to tam jest (tam się na moich oczach wyrypało dwóch).
Część przy "smródce" łatwiejsza ale za to bardziej mokro-błotna z dość trudnym przejazdem przez strumyk i zjazdem po schodach pod nisko zwisającym gałęziami :)
Dość długa pętla (nie wiem ile na oko ale podobno najlepsi pokonywali ją w około 20 minut)
A wieczorkiem bieganie z podbiegami
8 km / 53:03 / HR 155/170 / KOW: 5
Średnia trochę gorsza z powodu niesfornych słuchawek od odtwarzacza. Przystawałam co jakiś czas żeby je poprawić bo się majtały i słuchawka mi wypadała z ucha... :)
Poza tym wyczyściłam napęd w rowerku bo po ostatnim deszczu zaczął chrzęścić :)
obciążenie: 53*5 = 265
praca + Agrykola x10
Piątek, 10 września 2010 Kategoria trening, dojazdy, bieganie
| Km: | 36.76 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:46 | km/h: | 20.81 |
| Pr. maks.: | 45.09 | Temperatura: | °C | HRmax: | 166166 ( 95%) | HRavg | 145( 83%) |
| Kalorie: | 1767kcal | Podjazdy: | 412m | Sprzęt: Scott Scale 70 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Tak jak podejrzewałam, miałam rano lekkiego kaca. Ale nie przeszkodziło to w pojechaniu rowerem. Lepiej - kaca rowerem najlepiej się wypaca ;)
No i zgrały mi się znowu dwa treningi - rowerowy i biegowy.
Przy powrocie 10x Agrykola (30:33). Jeździł jeszcze jakiś młodzieniec i suszył do mnie zęby ale nie miałam czasu się zatrzymać i z nim gadać bo chciałam wykręcić dobry czas (nie udało się).
Wracając próbowałam przez pewien czas utrzymać kadencję powyżej 90. Trzeba przyznać, że to niełatwe. Nie dlatego nawet, że zmęczenie, tylko rytm się gubi po jakimś czasie. Ale nawet udawało mi się jechać przy kadencji koło 100 przez chwilę.
Próbowałam też jechać kręcąc jedną nogą, ale jest to awykonalne :) To się chyba da tylko na stacjonarnym albo na trenażerze?
Jak dojeżdżałam do domu, na podjeździe na Orszady, zmotywował mnie jakiś pan na rowerze "Noo, jak na dziewczynę, to całkiem nieźle popylasz" :) Ale jak usłyszał, że jestem po dziesięciu Agrykolach to stwierdził, że Agrykoli to on by chyba nie podjechał. Uzasadnił to swoim wiekiem :)
Ja jednak myślę, że by spokojnie podjechał bo tez nieźle popylał...
kadencja 81/118 / KOW: 5
Wieczorem znów bieganie - o dziwo - wygląda na to, że po tej Agrykoli biega mi się całkiem fajnie choć spodziewałabym się, że będzie wręcz przeciwnie
7,65 / 00:50:10 z podbiegami
HR 159/171 / KOW: 5
obciążenie: 5 x 126 + 5 x 50 = 880
No i zgrały mi się znowu dwa treningi - rowerowy i biegowy.
Przy powrocie 10x Agrykola (30:33). Jeździł jeszcze jakiś młodzieniec i suszył do mnie zęby ale nie miałam czasu się zatrzymać i z nim gadać bo chciałam wykręcić dobry czas (nie udało się).
Wracając próbowałam przez pewien czas utrzymać kadencję powyżej 90. Trzeba przyznać, że to niełatwe. Nie dlatego nawet, że zmęczenie, tylko rytm się gubi po jakimś czasie. Ale nawet udawało mi się jechać przy kadencji koło 100 przez chwilę.
Próbowałam też jechać kręcąc jedną nogą, ale jest to awykonalne :) To się chyba da tylko na stacjonarnym albo na trenażerze?
Jak dojeżdżałam do domu, na podjeździe na Orszady, zmotywował mnie jakiś pan na rowerze "Noo, jak na dziewczynę, to całkiem nieźle popylasz" :) Ale jak usłyszał, że jestem po dziesięciu Agrykolach to stwierdził, że Agrykoli to on by chyba nie podjechał. Uzasadnił to swoim wiekiem :)
Ja jednak myślę, że by spokojnie podjechał bo tez nieźle popylał...
kadencja 81/118 / KOW: 5
Wieczorem znów bieganie - o dziwo - wygląda na to, że po tej Agrykoli biega mi się całkiem fajnie choć spodziewałabym się, że będzie wręcz przeciwnie
7,65 / 00:50:10 z podbiegami
HR 159/171 / KOW: 5
obciążenie: 5 x 126 + 5 x 50 = 880
praca + Agrykola
Wtorek, 7 września 2010 Kategoria dojazdy, trening, bieganie
| Km: | 37.16 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:04 | km/h: | 17.98 |
| Pr. maks.: | 37.16 | Temperatura: | °C | HRmax: | 167167 ( 97%) | HRavg | 140( 81%) |
| Kalorie: | 1910kcal | Podjazdy: | 473m | Sprzęt: Scott Scale 70 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po poniedziałkowym odpoczynku dzisiaj rower sam jechał :) Zaplanowałam na dzisiaj bieganie, ale ponieważ przestało padać przed moich wyjściem z pracy, nie mogłam sobie podarować Agrykoli (10x, 30:35). Potem powolutku i radośnie do domku standardową trasą przez Wilanów. Ciekawe, miałam wrażenie, że bardzo lekko mi się jedzie, ale tempo całościowe nie było zbyt wielkie. Kadencja też dziwnie niska jak na moje ostatnie jazdy.
kadencja 79/115 / KOW: 4
z Agrykoli 77 / KOW: 8
Wieczorem jeszcze wyszliśmy z Markiem pobiegać. Marek obawiał się, że po podjazdach na Agrykoli będę się wlokła, ale okazało się, że jest wręcz przeciwnie. Biegło mi się bardzo fajnie, lekko, całkiem szybko. Pod koniec kilka podbiegów
6,66 km / 43:19 / HR 158/167 / KOW: 5
W sumie wyszedł całkiem mocno treningowy dzień. Czuję, że łydki mam wielkie jak buły :)
Refleksja:
19/09 Bemowski Bieg Przyjaźni 5 km. Żeby złamać swoją czerwcową życiówkę musiałabym biec w średnim tempie 5:48............................... brzmi strasznie................................................ ale może jest wykonalne?
Pogoda wymarzona do biegania (chłodno) a nogi w dobrej kondycji, jak wynika z wieczornego biegania. Można spróbować... choć będzie ciężko
obciążenie: 4 x 94 + 8 x 30 + 5 x 43 = 831
kadencja 79/115 / KOW: 4
z Agrykoli 77 / KOW: 8
Wieczorem jeszcze wyszliśmy z Markiem pobiegać. Marek obawiał się, że po podjazdach na Agrykoli będę się wlokła, ale okazało się, że jest wręcz przeciwnie. Biegło mi się bardzo fajnie, lekko, całkiem szybko. Pod koniec kilka podbiegów
6,66 km / 43:19 / HR 158/167 / KOW: 5
W sumie wyszedł całkiem mocno treningowy dzień. Czuję, że łydki mam wielkie jak buły :)
Refleksja:
19/09 Bemowski Bieg Przyjaźni 5 km. Żeby złamać swoją czerwcową życiówkę musiałabym biec w średnim tempie 5:48............................... brzmi strasznie................................................ ale może jest wykonalne?
Pogoda wymarzona do biegania (chłodno) a nogi w dobrej kondycji, jak wynika z wieczornego biegania. Można spróbować... choć będzie ciężko
obciążenie: 4 x 94 + 8 x 30 + 5 x 43 = 831
praca + Agrykola x10
Środa, 25 sierpnia 2010 Kategoria dojazdy, trening
| Km: | 38.12 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:47 | km/h: | 21.38 |
| Pr. maks.: | 47.16 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1721kcal | Podjazdy: | 377m | Sprzęt: Scott Scale 70 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy sprawdzian 10x podjazd na Agrykolę w 31 minut :) dość długo, ale dało radę wjechać te 10 razy. Chociaż po poprzednim sprawdzianie 5x spodziewałam się, że będzie w okolicach 25-26 minut... trzeba poćwiczyć :)
Kadencja 79/123
KOW: 4
Agrykola: 8
obciążenie: 4 x 76 + 8 x 31 = 552
Kadencja 79/123
KOW: 4
Agrykola: 8
obciążenie: 4 x 76 + 8 x 31 = 552
praca + podjazdy Agrykola
Poniedziałek, 23 sierpnia 2010 Kategoria dojazdy, trening
| Km: | 31.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:23 | km/h: | 22.63 |
| Pr. maks.: | 48.04 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1317kcal | Podjazdy: | 719m | Sprzęt: Scott Scale 70 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Zainspirowana tematem na forum, postanowiłam wracając z pracy nie tylko "przejechać" Agrykolą, ale podjechać pod nią parę razy :)
5 x ~ 450m w czasie 11:19
Na więcej razy nie miałam czasu, bo musiałam na konkretną godzinę być w domu :) ale czuję, że mogłabym jeszcze podjeżdżać.
Wygrzebałam w necie, że wzrost wysokości to około 14 m na odcinku, który mnie interesuje [edit: Garmin pokazał, że 22m]
Mnie średnie nachylenie wyszło ~3% [edit: zgodnie z tym co Garmin pokazał, to wychodzi średnie nachylenie ~5%]. W necie źródła podają średnie nachylenie Agrykoli od 5% do 16%, skąd ta rozbieżność?
Oprócz tego dalej pojechałam standardową już trasą przez Wilanów i zakończyłam podjazdem na Orszady przed dojazdem do domku.
średnia kadencja 80/125, KOW: 5, z podjazdów na Agrykoli średnia 82, KOW: 8
obciążenie: 5 x 72 + 8 x 11= 448
5 x ~ 450m w czasie 11:19
Na więcej razy nie miałam czasu, bo musiałam na konkretną godzinę być w domu :) ale czuję, że mogłabym jeszcze podjeżdżać.
Wygrzebałam w necie, że wzrost wysokości to około 14 m na odcinku, który mnie interesuje [edit: Garmin pokazał, że 22m]
Mnie średnie nachylenie wyszło ~3% [edit: zgodnie z tym co Garmin pokazał, to wychodzi średnie nachylenie ~5%]. W necie źródła podają średnie nachylenie Agrykoli od 5% do 16%, skąd ta rozbieżność?
Oprócz tego dalej pojechałam standardową już trasą przez Wilanów i zakończyłam podjazdem na Orszady przed dojazdem do domku.
średnia kadencja 80/125, KOW: 5, z podjazdów na Agrykoli średnia 82, KOW: 8
obciążenie: 5 x 72 + 8 x 11= 448







