kanteleblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(19)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kantele.bikestats.pl

linki

pierwszy trenażer

Sobota, 12 listopada 2011 Kategoria trenażer, trening
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:45 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 161161 ( 89%) HRavg 122( 67%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Trenażer Aktywność: Jazda na rowerze
Pierwszy trening na trenażerze w tym roku. Wróciliśmy późno z Siedlec i choć myślałam o tym, żeby pójść pokręcić na dworze wieczorem, aura wybiła mi to z głowy. Wyciągnęłam zatem z szafy sprzęt i pokręciłam trochę przy najlepszym do treningów w domu kanale czyli tym nadającym muzykę dicho ;)
35 min spokojnie + 5 min akcent

KOW: 4 (180)
kadencja 80/98

Bieg Niepodległości

Piątek, 11 listopada 2011 Kategoria bieganie, zawody biegowe, ze zdjęciami
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Było ciężko, ale udało się. Złamałam godzinę :) Dokładnie było 00:59:46 więc naprawdę niewiele brakowało, żeby jednak nie było tej godziny, ale się udało.
Pierwsza piątka poszła w miarę gładko, w równym tempie. Zwolnienie było tylko na wiadukcie, na podbiegu (nie udało się potem tego nadrobić na zbiegu z powodu zbyt dużej ilości ludzi - nie dało się wyprzedzać). Kryzys mnie dopadł po zawrotce, ale byłam tak zdeterminowana żeby jednak pobiec poniżej 1h, że się nie poddałam. Przetrwałam nawet kolkę, która próbowała mnie tykać ale zrezygnowała po chwilce. Na końcu jeszcze znalazłam siłę, żeby przyspieszyć i wyprzedzić faceta, który mnie wkurzył wcześniej, przepychając się i jeszcze mając pretensję, że nie patrzę do tyłu :)
Życiówkę pobiłam o 02:48. Jestem bardzo zadowolona.

Czas netto: 00:59:46
Miejsce open 766/1272, K3 311/491

Nie załapałam się na ciekawsze zdjęcie z mety (tam daleko po lewej)

KOW: 9 (540)
HR 165/175

praca

Czwartek, 10 listopada 2011 Kategoria dojazdy
Km: 24.16 Km teren: 0.00 Czas: 01:19 km/h: 18.35
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 161161 ( 89%) HRavg 131( 72%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Znów skróciłam powrót z pracy. Było tak nieprzyjemnie, że nie pojechałam do LK tylko odbiłam na Orszady i stamtąd szybciutko do domu. Wracając zajrzałam jeszcze do Plusa, żeby kupić licznik i na pocztę - odebrałam spodenki Magazynu Rowerowego, które zamówiłam do prenumeraty.

netoperek

Środa, 9 listopada 2011 Kategoria dojazdy, trening
Km: 31.93 Km teren: 0.00 Czas: 01:36 km/h: 19.96
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 151151 ( 83%) HRavg 117( 65%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Było niezbyt przyjemnie jak wyszłam z pracy - wiało i siąpiło - więc rozważałam szybki powrót do domu i trening na "lali" ale doszłam do wniosku, że jednak nie jest tak źle a trzeba wykorzystywać póki się da fakt, że daje się jeździć.
Trening z narastającym tempem. Niestety, ostatni odcinek znów popsuły mi blachosmrody. Po drodze widziałam chyba Che, ale nie jestem pewna bo w nocy wszystkie koty są szare. W dodatku po ciemaku, zero światełek, zero odblasków. Eh. Jednak taki mały wredny gnom na rowerze to mogła być tylko Che więc na wszelki wypadek wydarłam się do niej "heeej!" ale nie wiem nawet czy się oddarła bo miałam słuchawki w uszach :)
Powrót od strony LK bardzo nieprzyjemny. Ciemno, zimno i wmordewind. Palce u rąk mi wprost skostniały. Muszę naprawdę pomyśleć nad jakimiś porządnymi rękawicami bo nie mam ochoty w zimie przeżywać katuszy.

[Edit: Mały Wredny Gnom sprostował, jakoby nie był oświetlony więc albo mi się gnomy pomyliły albo moje światełko przyćmiło światełko Gnoma :)]

KOW: 6 (576)
kadencja 78/113

praca

Środa, 9 listopada 2011 Kategoria dojazdy
Km: 9.24 Km teren: 0.00 Czas: 00:31 km/h: 17.88
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 144144 ( 80%) HRavg 125( 69%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
No, to się dzisiaj snułam, przyznam. W domu się snułam i potem jadąc do pracy też się snułam. Dawno nie jechałam do pracy tak długo. Ale trochę mnie boli noga po wczorajszym bieganiu :(

ekstra rytmy

Wtorek, 8 listopada 2011 Kategoria bieganie, trening
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:53 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Nie chciało mi się. Źle się czułam, miałam zły nastrój i chciało mi się spać. Ale poszłam. W sumie było przyjemnie. Chłodno, ale bez wiatru więc podczas biegu nie odczuwałam zbytnio tego, że jest chłodno. Rytmy biegało mi się genialnie. Po ostatnich, które były 200-metrowe, te dzisiejsze setki wydały mi się lajtowe.
4km bieg
gimnastyka
100m x 100m x 10
1km roztruchtanie

KOW: 4 (212)
HR 148/163

naprawdę, zima idzie

Wtorek, 8 listopada 2011 Kategoria dojazdy
Km: 23.03 Km teren: 0.00 Czas: 01:07 km/h: 20.62
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 162162 ( 90%) HRavg 132( 73%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
No, dzisiaj z ranka to przyszczypało mi lekko poliki i nos. Nie ma co ściemniać, zima idzie. Mam nadzieję tylko, że pogoda się nie "spsi" (bosz, co za słowo - jak się je wymawia to nie jest takie złe, ale przy próbie zapisania...) i pozwoli mi dojechać do 7k w tym roku :)
Po południu rundka krótszą trasą bo trzeba było coś załatwić po pracy. Wracało mi się bardzo przyjemnie, bo był lekki wietrzyk w plecy. Skróciłam trasę odbijając koło Św. Opatrzności w Klimczaka, w stronę zabawnej uliczki, Orszady. Lubię tę uliczkę bo ma ciekawe nachylenie i zakręt. Była przez jakiś czas zamknięta dla ruchu samochodów i to był raj dla rowerzystów. Niestety, ostatnio ją otworzyli, przedtem remontując niedaleki dziurawy mostek. W związku z tym zrobił się tam całkiem niezły ruch! Ciekawostką jest to, że zadbali na "moim" odcinku o ścieżkę rowerową, chociaż nie jest ona zbyt komfortowa. Jest wąska, są na niej hopki i biegnie tylko po jednej stronie ulicy co powoduje, że skręcając w Imbirową muszę z niej odbić na prawo, przecinając tor jazdy aut.

zima idzie :)

Poniedziałek, 7 listopada 2011 Kategoria dojazdy
Km: 31.73 Km teren: 0.00 Czas: 01:42 km/h: 18.66
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 161161 ( 89%) HRavg 130( 72%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Zima idzie :) W sobotę prawie wiosna i bieganie z krótkim rękawem a dzisiaj rano szron i zamarznięte plamy wilgoci. Co za kontrasty. Na Przyczółkowej za to wyraźnie można odczuć przeplatające się strefy ciepła i zimna. Czasem takie wrażenie ma się podczas kąpieli w jeziorze, gdy wejdzie się w ciepły lub zimny prąd. Za to w lesie już jest ciemno i strasznie. Mam dobrą lampę, która pozwala mi całkiem nieźle gnać ale i tak jest trochę "spooky". Wrażenie jakby każdy krzaczek czaił się i tylko czekał, kiedy się zatrzymasz żeby na ciebie wskoczyć :)

WKK

Niedziela, 6 listopada 2011 Kategoria trening
Km: 25.60 Km teren: 18.00 Czas: 01:41 km/h: 15.21
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 157157 ( 87%) HRavg 132( 73%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Nędznie dzisiaj było. Błażej chory, znowu zastępował go jego podopieczny. Gość tylko jedzie i nie zwraca na nic uwagi.
Poprowadził nas jedną z trudniejszych tras. Basia zaliczyła lot przez kierę i morale podupadło. Trójka się po tym incydencie odłączyła (z Basią). Reszta dokończyła rundkę po czym zrobiliśmy szybką rundę po singletracku na zakończenie treningu.


KOW: 4 (404)

po zdrowym treningu niezdrowy BigMac

Sobota, 5 listopada 2011 Kategoria wycieczki i inne spontany
Km: 4.50 Km teren: 0.00 Czas: 00:17 km/h: 15.88
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Na kolację do McDonalds ;)
Zimno się zrobiło i wietrznie. Brr.
Po dzisiejszym bieganiu boli mnie kolano :( I to całkiem ostro. Podczas jazdy na rowerze też. Mam nadzieję, że mi przejdzie do jutra bo jak pójdę na WKK?

kategorie bloga

Moje rowery

KTM Strada 2000 24420 km
Scott Scale 740 6502 km
Scott Scale 70 18070 km
b'twin Triban 3 (sprzedany) 2423 km
Scott Scale 80 (skradziony) 507 km
Giant Rincon (sprzedany) 9408 km
Trenażer 51 km
rower z Veturilo 323 km

szukaj

archiwum