Wpisy archiwalne w kategorii
wycieczki i inne spontany
| Dystans całkowity: | 9732.82 km (w terenie 896.47 km; 9.21%) |
| Czas w ruchu: | 559:53 |
| Średnia prędkość: | 18.34 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 62.35 km/h |
| Suma podjazdów: | 7812 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (96 %) |
| Maks. tętno średnie: | 157 (84 %) |
| Suma kalorii: | 29597 kcal |
| Liczba aktywności: | 349 |
| Średnio na aktywność: | 30.23 km i 1h 36m |
| Więcej statystyk | |
Kopaniec k/Łachy nad Narwią
Środa, 8 sierpnia 2007 Kategoria wycieczki i inne spontany
| Km: | 7.60 | Km teren: | 7.60 | Czas: | 00:38 | km/h: | 12.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Kopaniec k/Łachy nad Narwią - nad Narew na kąpielisko
Kopaniec k/Łachy nad Narwią
Wtorek, 7 sierpnia 2007 Kategoria wycieczki i inne spontany
| Km: | 8.27 | Km teren: | 8.27 | Czas: | 00:30 | km/h: | 16.54 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Kopaniec k/Łachy nad Narwią - do Narwi na kąpielisko
Kopaniec k/Łachy nad Narwią
Poniedziałek, 6 sierpnia 2007 Kategoria wycieczki i inne spontany
| Km: | 21.32 | Km teren: | 21.32 | Czas: | 01:46 | km/h: | 12.07 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Kopaniec k/Łachy nad Narwią - wypad z Tatą do Stawinogi i powrót jakimiś strasznymi opłotkami :)
kurde co za cholerny dzień oO
Czwartek, 26 lipca 2007 Kategoria wycieczki i inne spontany
| Km: | 19.58 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:54 | km/h: | 21.76 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
kurde co za cholerny dzień oO
miałam rano pojechać do Sądu na ul. Jasną (służbową). pech chciał, że w okolicach metra politechnika złapałam gumę (cholera, nawet było słychać głośne "pum!") i powietrze mi zeszło w ciągu pół minuty oO ponieważ nie miałam czasu na bawienie się w łatki to wpakowałam rower w metro i podrzuciłam się do centrum a stamtąd tyr tyr tyr... na piechotkę do sądu. w sądzie czekałam 40 (sic!) minut na udostępnienie akt. kur.. przez ten czas, jakbym wiedziała, to bym sobie ze trzy razy tę cholerną dętkę załatała. a tak, po wyjściu z sądu, nie miałam na to za bardzo czasu bo spieszyłam się do pracy na spotkanie. więc na szybko rozebrałam koło, upaprałam się łańcuchem i strasznie brudnym kołem i... przy naklejaniu łatki okazało się, że zabrakło mi kleju! niech to cholera jasna weźmie...
no nic, doturlałam się do najbliższego przystanku i dotarłam do pracy busem. oczywiście na spotkanie się spóźniłam, szef na nie poszedł beze mnie (całe szczęście, że mnie nie ochrzanił, chyba zapomniał)
w pracy szybki gugel i znalazłam serwis na białobrzeskiej - uff, nie musiałam się martwić, że będę musiała wlec rower do domu autobusem. ale to i tak upakarzające, tłuc się z flakiem przez parę ulic... yuhhhh miałam wrażenie, że się wszyscy gapią, jak piszczy nienapompowana dętka w oponie.
w serwisie BARDZO MILI I SYMPATYCZNI naprawdę, wymienili mi dętkę od ręki <pokłon pokłon> dziękuję dziękuję :) w dodatku spotkałam sympatycznego tubylca (w sensie bikera z bikestats), który odprowadził mnie kawałek :) <macha> dzięki!
miałam rano pojechać do Sądu na ul. Jasną (służbową). pech chciał, że w okolicach metra politechnika złapałam gumę (cholera, nawet było słychać głośne "pum!") i powietrze mi zeszło w ciągu pół minuty oO ponieważ nie miałam czasu na bawienie się w łatki to wpakowałam rower w metro i podrzuciłam się do centrum a stamtąd tyr tyr tyr... na piechotkę do sądu. w sądzie czekałam 40 (sic!) minut na udostępnienie akt. kur.. przez ten czas, jakbym wiedziała, to bym sobie ze trzy razy tę cholerną dętkę załatała. a tak, po wyjściu z sądu, nie miałam na to za bardzo czasu bo spieszyłam się do pracy na spotkanie. więc na szybko rozebrałam koło, upaprałam się łańcuchem i strasznie brudnym kołem i... przy naklejaniu łatki okazało się, że zabrakło mi kleju! niech to cholera jasna weźmie...
no nic, doturlałam się do najbliższego przystanku i dotarłam do pracy busem. oczywiście na spotkanie się spóźniłam, szef na nie poszedł beze mnie (całe szczęście, że mnie nie ochrzanił, chyba zapomniał)
w pracy szybki gugel i znalazłam serwis na białobrzeskiej - uff, nie musiałam się martwić, że będę musiała wlec rower do domu autobusem. ale to i tak upakarzające, tłuc się z flakiem przez parę ulic... yuhhhh miałam wrażenie, że się wszyscy gapią, jak piszczy nienapompowana dętka w oponie.
w serwisie BARDZO MILI I SYMPATYCZNI naprawdę, wymienili mi dętkę od ręki <pokłon pokłon> dziękuję dziękuję :) w dodatku spotkałam sympatycznego tubylca (w sensie bikera z bikestats), który odprowadził mnie kawałek :) <macha> dzięki!
koło-centrum-ursynow
Niedziela, 22 lipca 2007 Kategoria wycieczki i inne spontany
| Km: | 21.07 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 21.07 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
koło-centrum-ursynow
rano: dom-UW wydział zarządzania-dom
Sobota, 21 lipca 2007 Kategoria wycieczki i inne spontany
| Km: | 26.22 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:22 | km/h: | 19.19 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
rano: dom-UW wydział zarządzania-dom a potem po południu na koło do kumpeli na parapetówe :)
totalny spontan :)
Niedziela, 8 lipca 2007 Kategoria wycieczki i inne spontany, >50 km
| Km: | 61.78 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:32 | km/h: | 24.39 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
totalny spontan :) przed pojechaniem do szkoly na bródno w celu uzyskania zaświadczenia o zdaniu egzaminu dyplomowego sprawdziłam sobie na zumi, jak daleko mam stamtąd na działkę. okazało się, że będąc w szkole jestem w połowie drogi... więc pojechałam dalej - czyli na Zegrze (konkretnie to niedaleko Łachy i Serocka). Wróciłam autem z tatą :)
Piątek, 6 lipca 2007 Kategoria wycieczki i inne spontany
| Km: | 3.79 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:13 | km/h: | 17.49 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
nie udało mi się nikogo
Środa, 4 lipca 2007 Kategoria wycieczki i inne spontany, ze zdjęciami
| Km: | 38.36 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:56 | km/h: | 19.84 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
nie udało mi się nikogo ze znajomych ani nawet z forum namówić na wizytę w Cytadeli Warszawskiej, więc pojechałam sama. a co tam, z cukru nie jestem. zresztą nie udało mi się zmoknąć, chociaż się bardzo starałam. jedyny napad deszczu przeczekałam w fajnym lochu na terenie Cytadeli.


























usn-och-marymont-usn
wizyta w dojo AWF
Poniedziałek, 25 czerwca 2007 Kategoria wycieczki i inne spontany
| Km: | 46.08 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:33 | km/h: | 18.07 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
usn-och-marymont-usn
wizyta w dojo AWF aikido kobayashi, trening u sensei Panzera a potem posiedzonko piwne z aikidokami :) bardzo przyjemny wieczor
i zupelnie przypadkiem wyszlo tyle km... oO
wizyta w dojo AWF aikido kobayashi, trening u sensei Panzera a potem posiedzonko piwne z aikidokami :) bardzo przyjemny wieczor
i zupelnie przypadkiem wyszlo tyle km... oO







