kanteleblog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(19)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kantele.bikestats.pl

linki

półtorej godziny w deszczu

Środa, 24 sierpnia 2011 Kategoria dojazdy, trening
Km: 33.18 Km teren: 0.00 Czas: 01:34 km/h: 21.18
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 152152 ( 84%) HRavg 78( 43%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Wielka chmura dzisiaj po południu wisiała nad Centrum złowieszczo. Nad moim miejscem pracy chmura zawijała się dookoła i rozchodziła falami - wyglądała tak, jakby nasz budynek był samym jej środku. W dodatku zupełna cisza i spokój, zero wiatru. To dało mi do myślenia. Oko cyklonu?
Pół godziny przed moim wyjściem z pracy spadł grad, ale trwało to krótko. Ucieszyłam się, że może to już po burzy, jednak chmura wisiała złowieszczo dalej.

Jak wyszłam z pracy to lekko kropiło więc postanowiłam pojechać trasą jak na trening, z opcją szybkiego skrętu w prawo do domu przy skrzyżowaniu Sobieskiego/Sikorskiego zamiast pojechania prosto na Przyczółkową, gdyby lunęło.
Niestety, lunęło dużo wcześniej bo już na Al. Ujazdowskich. Na chwilę przystanęłam pod drzewem, ale pod drzewem padało prawie równie mocno. Więc tylko założyłam pokrowiec na plecak i pojechałam dalej. Po minucie byłam całkiem mokra a w butach miałam żaby.
Ponieważ i tak już byłam mokra więc postanowiłam jednak zrobić trening.
3 rundki po Przyczołkowej w tę i nazad, trening z narastającym tempem we wciąż padającym z różnym natężeniem deszczu. Przez wszystkie kałuże jak leci (chłodzenie stóp).
Wracałam z treningu dość wolno więc zrobiło mi się zimno, aż mi ręce zgrabiały, ale zajrzałam po drodze do Plusa w celu oddania manetki od amora do naprawy. Na szczęście zamówiona sztyca nie dotarła (na szczęście bo nie mam na nią kasy chwilowo). W Plusie natknełam się na Tomskiego, któremu nie dość trzech rowerów, z których jeden kupił całkiem niedawno i już ostrzy sobie zęby na Scottowe twentyninery zapowiadane na 2012 rok :)

kadencja 78/117
KOW: 5 (470)

praca

Środa, 24 sierpnia 2011 Kategoria dojazdy
Km: 9.34 Km teren: 0.00 Czas: 00:28 km/h: 20.01
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 144144 ( 80%) HRavg 116( 64%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Fajnie mi się dzisiaj jechało, mimo złego samopoczucia. Chyba coś mnie rozkłada. Mam nadzieję, że nie rozłoży mnie na Skarżysko!

WKK Kabaty

Wtorek, 23 sierpnia 2011 Kategoria trening
Km: 26.22 Km teren: 17.00 Czas: 01:57 km/h: 13.45
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 156156 ( 86%) HRavg 122( 67%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Znowu zastępstwo na treningu WKK. Ja rozumiem, że Błażej ma pewnie mnóstwo innych spraw na głowie niż martwienie się o amatorów MTB ale jego zastępcy, niestety, z reguły nie sprawdzają się. Dzisiaj "szef" pogubił całą grupę bo zamiast poczekać aż wszyscy zjadą ze zjazdu to gdzieś pomknął dalej z bardziej harpagańską częścią grupy i przez dużą część treningu ja, Krzysiek i Pan Starszy rozglądaliśmy się za resztą. W międzyczasie strzeliłam ze trzy kółka w "Wąwozie" a potem zadzwonił "szef" i powiedział, że są przy parku linowym więc pojechaliśmy tam z Panem Starszym gubiąc gdzieś w międzyczasie Krzyśka.
Kółek dookoła Parku też zrobiłam ze trzy. Przy okazji za pierwszym razem znów zcykorowałam na zjeździe, który 2 tygodnie temu już zjeżdżałam, ale przy drugim podejściu już poszło lepiej.

kadencja 70/122
KOW: 3 (351)

praca

Wtorek, 23 sierpnia 2011 Kategoria dojazdy
Km: 18.10 Km teren: 0.00 Czas: 00:49 km/h: 22.16
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 161161 ( 89%) HRavg 123( 68%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Po wczorajszych ćwiczeniach miałam obawy czy będę mogła dzisiaj chodzić, a co dopiero jechać na rowerze ;) Ale na szczęście bolący mięsień w udzie chyba się jednak rozruszał, a może dobrze mu zrobił masaż Voltarenem. W każdym razie nie było dzisiaj problemu. To znaczy mięśnie mnie trochę bolą ale bez dramatu.

o - skurcze

Poniedziałek, 22 sierpnia 2011 Kategoria trening, trening siłowy
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:15 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Ćwiczonka siłowe i stabilizacyjne, zestaw CA.
Zaniedbałam ostatnio te ćwiczenia, dzisiaj mi się ciężko je robiło. W dodatku po sobotnim bieganiu i rozciąganiu strasznie bolą mnie mięśnie ud. Po pierwszym ćwiczeniu dzisiaj dostałam takiego skurczu, że mało się nie przewróciłam. Ale postanowiłam to rozruszać. Ponaciągałam, pomasowałam i zrobiłam resztę ćwiczeń. Udo mocno mnie bolało po tych ćwiczeniach więc rozmasowałam je z Voltarenem. Trochę się boję, co będzie jutro.

5000

Poniedziałek, 22 sierpnia 2011 Kategoria dojazdy
Km: 31.68 Km teren: 0.00 Czas: 01:31 km/h: 20.89
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 151151 ( 83%) HRavg 116( 64%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Do pracy i nazad. Po drodze załatwiłam wreszcie pewną sprawę w ursynowskim Urzędzie Gminy. Do niektórych rzeczy zabieram się jak przysłowiowy pies do jeża a przecież to nie jest takie skomplikowane...
Dzisiaj wybiło mi 5000 km na liczniku z tego roku, to najwięcej w porównaniu do wszystkich moich lat, które rejestruję na BS. Ciekawe do ilu dociągnę.

pompujemy

Niedziela, 21 sierpnia 2011 Kategoria trening, trening siłowy
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Jeeeeeezusicku, ależ mam zakwasy po wczorajszym bieganiu. I to nie tylko w nogach, w rękach też (ale to akurat po rozciąganiu przed i po bieganiem). Obawiam się, co będzie jutro :)
12 + 17 + 13 + 13 + 20

trening + tu i ówdzie

Niedziela, 21 sierpnia 2011 Kategoria trening, wycieczki i inne spontany, ze zdjęciami, >50 km, dojazdy
Km: 53.88 Km teren: 17.00 Czas: 03:19 km/h: 16.25
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 153153 ( 85%) HRavg 110( 61%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Najpierw, z ranka trening. Spokojna jazda po Lasku Kabackim zakończona 2 min akcentem, w sumie około 25 km.

Poranny rowerzysta


Krzory wyższe od drzew


VanGogh by się nie powstydził



kadencja 78/105
KOW: 2 (178)

Potem zgarnęłam Marka spod domu i pojechaliśmy na Czerniakowską spotkać się z Grennem. Grenn kupił sobie rower i chciał o nim pogadać :) Pogadaliśmy, odprowadziliśmy Grenna do domu a potem wróciliśmy, po drodze zahaczając o moich rodziców na kawkę i pizzę z tatą.

jak dawno nie biegałam :D

Sobota, 20 sierpnia 2011 Kategoria bieganie, trening
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:54 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Na dzisiaj plan to bieganie. SUPER! Sprawdziłam sobie, że ostatnio biegałam dwa miesiące temu. Przyznam, że już od jakiegoś czasu brakowało mi biegania w treningach. Fajnie, że p. Jacek sobie o tym przypomniał.

rozgrzewka, gimnastyka, 20 min w narastającym tempie, rytmy 100m x 100mx 5, rozbieganie

Pobiegłam sobie na bieżnię i tam porobiłam kółeczka. Przy okazji popatrzyłam sobie jak młodzież gra w gałę. Aura świetna, mogłoby być ciutkę chłodniej ale i tak było przyjemnie. Dość silny wietrzyk ale bieżnia jest nieco osłonięta od wiatru więc mocno nie dokuczał.

Przy okazji zauważyłam, że spadło mi średnie tętno z biegania. Super :) Kiedyś średnie tętno z każdego biegu było w okolicach 155 ud. Dzisiaj tylko 149.

KOW: 5 (270)
HR 149/170

ojejej ojojoj boli głowa

Piątek, 19 sierpnia 2011 Kategoria dojazdy
Km: 10.63 Km teren: 0.00 Czas: 00:31 km/h: 20.57
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Scott Scale 70 Aktywność: Jazda na rowerze
Po wczorajszym degustowaniu browarka u Krzyśka obudziłam się autentycznie jeszcze pijana. Postanowiłam wobec tego nie jechać do pracy rowerem. Ale, że przewidywałam, że do końca dnia minie mi zarówno uczucie pijaności jak i następujący po tym kac i będę chciała wrócić rowerem, to zapakowałam się wraz z rowerem do metra :D
Wróciłam z pracy rowerem. Niestety, burza przylazła w trakcie mojego tripu do chaty i solidnie mnie zmoczyła tuż pod domem...
Miałam dzisiaj robić trening ale moje samopoczucie było dość kiepskie (nie tylko z powodu przepicia) a chęć siedzenia w suchym ubraniu bardzo wielka, więc sobie odpuściłam.

kategorie bloga

Moje rowery

KTM Strada 2000 24420 km
Scott Scale 740 6502 km
Scott Scale 70 18070 km
b'twin Triban 3 (sprzedany) 2423 km
Scott Scale 80 (skradziony) 507 km
Giant Rincon (sprzedany) 9408 km
Trenażer 51 km
rower z Veturilo 323 km

szukaj

archiwum